| Była jesień. Na brzegu Atlantyku, niedaleko starej twierdzy La Rochelle posłyszałam fletowe tony. Kulik wielki! Wcześniej odezwał mi się kiedyś w syberyjskiej tundrze: ponura Workuta, czerwiec, w byłym łagrze topniał właśnie śnieg. I był też bohaterem jednego z naszych filmów z biebrzańskich bagien. - To powinno być wiosną, na szlaku przelotów Atlantyk-Syberia - pomyślałam. I tak się stało |
Towarzystwo NAREW założone w 1997 roku, Organizacja Pożytku Publicznego, jest producentem wykonawczym Międzynarodowego Festiwalu Filmów Przyrodniczych im. Braci Wagów - pierwszego w Polsce międzynarodowego festiwalu filmów o tej tematyce. Było także inicjatorem i organizatorem Międzynarodowego Forum Ekologicznego EKORAJ (ekologia w mediach). Współorganizatorzy obu przedsięwzięć to: lokalne samorządy, Biebrzański bądź Narwiański Park Narodowy, a Festiwalu im. Braci Wagów również Telewizja Polska S.A. reprezentowana przez Oddział w Białymstoku, zaś w roku 2008 także Urząd Miejski w Białymstoku.
Inicjatorami Festiwalu byli: niżej podpisana Joanna Wierzbicka - reżyser i ś.p. Maciej Faflak - scenarzysta. Będąc twórcami m.in. filmów przyrodniczych, po przemianach ustrojowych wielokrotnie uczestniczyliśmy w europejskich festiwalach. Na ich mapie nie było Polski. Uznaliśmy, że to właśnie w Polsce, przez wiele lat pośredniczącej w kontaktach pomiędzy przyrodnikami z Zachodu i ze Wschodu, powinno nastąpić spotkanie twórców wysokiej klasy filmów przyrodniczych z różnych części Europy i świata. Festiwal organizowany w województwie podlaskim co dwa lata odbywał się trzykrotnie podczas wiosennego przelotu ptaków znad Atlantyku ku syberyjskiej tundrze. Pierwsze dwie edycje - Wizna nad Narwią, rok 2000 i 2002; trzecia - Goniądz nad Biebrzą, rok 2004. Wszyscy wiemy, że największą popularnością wśród filmowców - przyrodników cieszą się te festiwale, gdzie przyrodę można ujrzeć nie tylko na ekranie, ale i w naturze. W naszym przypadku, zupełnie wyjątkowym, oznacza to chmary ptaków dosłownie za progiem.IV Festiwal miał miejsce w październiku 2006 r. w Rajgrodzie i w Kozłówce pod Rajgrodem: jesień na Czerwonym Bagnie - klucze żurawi.
V Festiwal - pod patronatem Senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Marszałka Województwa Podlaskiego oraz Prezydenta Białegostoku - odbył się w dniach 02-06. 04.2008 r. w Tykocinie i w Białymstoku. W gościnnych murach zabytkowego Alumnatu zamieszkali przede wszystkim filmowcy i dziennikarze, ale też fotograficy, biolodzy, nauczyciele, przewodnicy. Przybyli tu z Finlandii, Indii, Niemiec, Polski, Szwecji, Ukrainy, Wielkiej Brytanii. Niestety, nie wszystkim finalistom udało się zaprezentować swoją twórczość osobiście - a pokazywaliśmy także filmy z Australii, Austrii, Estonii, Holandii oraz - po raz pierwszy - z Belgii, Izraela, USA.
Pokazy filmowe - na wielkim ekranie, w wersji stereo - odbywały się w szkolnej hali sportowej. Oprócz uczestników i gości festiwalu halę wypełniała młodzież szkolna. Czasem w pośpiechu szukaliśmy krzeseł, dostawialiśmy ławki i co się dało, by wszystkich pomieścić, witając kolejno Wiznę, Mońki, Zawady, Bajki Stare ... sześć, siedem szkół naraz.
Już pierwsza edycja Festiwalu im. Braci Wagów przyniosła 80 filmów z 19 państw - warto tu wspomnieć rzadko prezentowane na europejskich festiwalach filmy z Australii, Nowej Zelandii i Japonii, obecność 38 filmowców z Austrii, Białorusi, Chin, Czech, Holandii, Litwy, Niemiec, Nowej Zelandii, Polski, Republiki Południowej Afryki, Rosji, Słowacji, Szwecji, Turcji, Ukrainy, Uzbekistanu i Wielkiej Brytanii.
Na kolejnych festiwalach gościliśmy także filmowców z Chorwacji, Finlandii, Hiszpanii, Indii, Łotwy, Macedonii.
W 9 -12 kilkugodzinnych sesjach filmowych (projekcje konkursowych filmów w wersji polskiej, spotkania z ich twórcami) brało udział łącznie 2000 - 2200 osób. Równolegle trwały wystawy i targi "W Zgodzie z Naturą", wystawy fotografii przyrodniczej. Młodzież szkolna urządzała happeningi "W Obronie Wszelkiego Stworzenia", miały miejsce wycieczki ornitologiczne i krajoznawcze. Tym samym Festiwal zawsze promował biebrzańskie bagna i labirynty Narwi - ostoję wielu ginących gatunków - także jako teren realizacji filmów. W ostatnich latach filmowali tu Japończycy, Niemcy, Holendrzy i Anglicy.
Pokłosie Festiwalu to każdorazowo 50 nieodpłatnych kompletów płytoteki szkolnej, złożonej z 28-35 finałowych filmów.
Pierwsze repliki Festiwalu odbywały się podczas majowego UROCZYSKA w Supraślu (całonocne pokazy pod gołym niebem), później także w kinie i w ośrodku edukacji ekologicznej w Ełku, w Białostockiej Filharmonii, w Nowej Soli oraz w Zielonej Górze i okolicznych wioskach, w Sieradzu. Teraz zaprasza nas jeszcze Żywiec, Ciechanów, Suraż, Drozdowo i wiele innych małych miejscowości Podlasia i Mazowsza. Pokazujemy filmy - zawsze przy pełnej sali - w bibliotekach, szkołach, domach opieki społecznej, zakładach karnych, jednostkach wojskowych. Chętnie pokazujemy filmy nagrodzone przez nasze Jury, promując także polski film przyrodniczy, który z trudem dźwignął się z wieloletniej zapaści. Grand Prix III Festiwalu i jedną z Nagród Głównych II Festiwalu międzynarodowe jury przyznało właśnie Polakom. V Festiwal przyniósł naszym rodakom Grand Prix i Nagrodę Główną. Trzykrotnie Nagrody Specjalne za swe amatorskie filmy zdobywała zmarła w 2007r. prof. Simona Kossak - naukowiec i artysta. Zawsze chętnie pokazujemy dobre filmy amatorskie. Martí Aranó Oller z Hiszpanii, z zawodu kierowca ciężarówki, zdobył u nas Nagrodę Publiczności za pierwszy swój film. Dziś jego filmy prezentuje już telewizja Barcelony.
Międzynarodowe Forum Ekologiczna EKORAJ odbyło się trzykrotnie (lata 2001, 2004, 2005), także w woj. Podlaskim, w Rajgrodzie i w Kozłówce koło Rajgrodu, powiat Grajewo. Celem Forum było podniesienie poziomu publikacji dotyczących ekologii, zwłaszcza programów telewizyjnych. Naszym dążeniem było dotarcie do szerszych kręgów odbiorców poprzez wzbogacenie treści, rozszerzenie tematyki, udoskonalenie formy. Sprzyjały temu wspólne przeglądy prezentowanych przez autorów konkursowych filmów i programów TV, które poddawane były ocenie wszystkich uczestników Forum, sympozja i warsztaty terenowe. W Forum brali udział przede wszystkim dziennikarze z Polski, Ukrainy, Białorusi, Rosji, ale także z Czech, Łotwy, Estonii, Hiszpanii i Niemiec.Forum EKORAJ odbywało się pod patronatem Euroregionu NIEMEN i było współfinansowane przez Unię Europejską. Wspierali je m.in. Marszałek Województwa Podlaskiego, Prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Białymstoku, Starosta Powiatu Grajewo, Burmistrz Rajgrodu.
Niestety, musieliśmy pożegnać EKORAJ. Od kilku lat Euroregion NIEMEN nie ogłasza konkursów na projekty polsko-białorusko-ukraińskie i nie wydaje się, że to szybko nastąpi. A w tych właśnie krajach mamy naszych partnerów. Ostatnio byliśmy zmuszeni do opuszczenia dzierżawionego przez nas budynku poszkolnego w Kozłówce, który był bazą EKORAJU - czuliśmy się tam, jak w domu.
Zarówno Festiwal im. Braci Wagów, jak i Forum EKORAJ - poprzez podejmowane rezolucje - obligują nas do dalszych działań. I tak np. uczestnicy II Festiwalu podjęli Rezolucję, która pomogła kolegom z Łotwy uzyskać zgodę władz Rygi na pozostawienie w centrum miasta kolonii rybitw, które rozgościły się na dachu starej drukarni.Postępując w myśl Rezolucji uczestników III Forum EKORAJ (2005r.) staramy się zakładać rodzinne domy psa - dodajmy - psa porzuconego przez właściciela w lasach Biebrzańskiego Parku Narodowego, często przywiązanego do drzewa. Idzie to opornie, ale znajdowane przez nas psy nie pozostają bez opieki.
Nie wszystko jednak nam się udaje... Na sympozjum w dniu 03.04.2004r. uczestnicy III Festiwalu przyjęli następującą Rezolucję:
"My, filmowcy, dziennikarze i przyrodnicy - uczestnicy III Międzynarodowego Festiwalu Filmów Przyrodniczych im. Braci Wagów, zebrani w Goniądzu w północno-wschodniej Polsce, po obejrzeniu wstrząsającego dokumentu filmowego w reżyserii Klausa Tümmlera z Niemiec "Lot do Pułapki", utwierdziliśmy się w naszych sądach i pragniemy zapoznać deputowanych do Parlamentu Europejskiego z naszym głębokim przekonaniem o konieczności natychmiastowego przeciwdziałania barbarzyńskiej eksterminacji po obu stronach Pirenejów stad przelotnych ptaków udających się co roku jesienią na południe z lęgowisk w Północnej Europie i na Syberii.
Uważamy, że pełna, nie uwzględniająca żadnych wyjątków ochrona powinna obejmować wszystkie przelotne ptaki przemierzające nasz kontynent, nie zaś, jak dotychczas, tylko niektóre gatunki prawnie chronione. Liczymy, że nasz postulat uwzględnią Państwo w swej bieżącej pracy parlamentarnej, tak, byśmy w niedługim czasie mogli doczekać się wspólnie satysfakcjonującego nas aktu prawnego."
Podpisana przez wszystkich uczestników Festiwalu Rezolucja przesłana została na ręce Państwa Daniel Cohn-Bendit i Monica Frassoni - Współprzewodniczących Europejskiej Partii Zielonych. Ponadto pocztą elektroniczną Deputowanym do Parlamentu Europejskiego z Partii Zielonych. Niestety, nie doczekaliśmy się żadnej odpowiedzi.
Kolejną Rezolucję w tej sprawie podjęli i przesłali do europarlamentarzystów w pół roku później uczestnicy II Międzynarodowego Forum Ekologicznego EKORAJ. Również bez skutku. Mamy nadzieje podjąć bardziej energiczne działania, znajdując sojusznicze organizacje podczas VI Festiwalu im. Braci Wagów.
Na V Festiwalu (Tykocin 2008) sympozjum filmowców i dziennikarzy zatytułowaliśmy: Lekcja pisana kamerą czy dzieło sztuki? Niektórzy się dziwili: nie ma różnicy między filmem przyrodniczym a każdym innym, film może być dobry albo zły. Czy jest dziełem - ocenią widzowie. Ale w naszym kraju ten gatunek wciąż traktowany jest po macoszemu. Czasem trudno przekonać nawet własne filmowe środowisko. Przekłada się to na brak zainteresowania naszą twórczością telewizyjnych decydentów (bo przecież nie widzów), fatalne godziny emisji, a więc niska oglądalność - i tu kółko się zamyka. Warunki produkcyjne i finansowe nie pozwalają nam na rozmach kolegów z Zachodu. Ale czy to najważniejsze? Mówił o tym Petteri Saario (Finlandia): "Czasem właśnie taki niskonakładowy film porywa widzów i niesie przesłanie. Są filmy o małym budżecie ale pełne emocji. Są o wielkim budżecie i nic nie dają - to tylko obrazki. Dobry pomysł jest zawsze oparty o emocje. Pokazujmy świat z perspektywy autora. Róbmy filmy idąc od serca do głowy, a nie od głowy do serca". Cóż możemy zrobić? Mamy zamiar zaostrzyć kryteria komisji preselekcyjnej wybierającej filmy do finału, większą uwagę zwrócić na koncepcję reżyserską, na opowieść... A jednak mimo oporu telewizyjnych decydentów w ostatnich latach także w Polsce, zwłaszcza w miastach, obserwujemy zauważalny wzrost świadomości ekologicznej. Ale wciąż jeszcze spotyka się wiele niedobrych zjawisk. Mamy nadzieję, że działania podjęte przez Towarzystwo NAREW choć w niewielkim stopniu przyczyniają się do utrwalenia korzystnych zmian. Gdyż przede wszystkim o to nam chodzi.
Proszę także rzucić okiem na link Relacje, gdzie piszemy o naszym udziale w VII Bajkalskim Festiwalu Filmowym CZŁOWIEK I PRZYRODA.

Joanna Wierzbicka
Prezes Towarzystwa NAREW



