15 marca 2007r. po ciężkiej chorobie zmarła Profesor Simona Kossak. Absolwentka Wydziału Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Jagiellońskiego, Autorka ponad 150 naukowych publikacji od 2003r. kierowała Zakładem Lasów Naturalnych Instytutu Badawczego Leśnictwa w Białowieży. Przeżyła 64 lata.


POŻEGNANIE Z SIMONĄ

Przed 30 laty, w roku 1978, kiedy Ją poznałam od niedawna dopiero była mieszkanką leśniczówki Dziedzinka w Puszczy Białowieskiej.

Chciałoby się powiedzieć - dopiero wtapiała się w Puszczę, może jeszcze nie była jej organiczną częścią, jak każdy dąb, ryś czy storczyk. Ale już wtedy ta w dobrej rodzinie urodzona osoba niewiele miała w sobie z wizerunku młodej damy ze słynącego z dobrych manier Krakowa. Nie chodziła lecz biegała. Palce miała pożółkłe od papierosów. Nie dbała o fryzurę. Makijaż? Czy w ogóle próbowała czegoś takiego? Może czasem zamiast spodni zakładała sukienkę...

Jej kariera naukowa była naturalną konsekwencją trzypokoleniowej rodzinnej tradycji, w której artyści malarze, od czasów jej pradziadka Juliusza, z niezwykła uwagą traktowali polski pejzaż i otaczającą ich przyrodę. Będąc autorką wielu poważnych publikacji była też artystką. Jej praca naukowa była nie przeciwieństwem lecz naturalną konsekwencją artystycznych doznań.

Jedna z czołowych polskich poetek, Maria Pawlikowska - Jasnorzewska a także pisarka Magdalena Samozwaniec- to rodzone ciotki Simony. Nic więc dziwnego, że książki Pani Profesor czyta się z przyjemnością a jej radiowe gawędy "Dlaczego w trawie piszczy?" ( Polskie Radio Białystok, prawie 2000 odcinków) przez 6 lat uczyły i wzruszały młodych i starych.

Dla nas, organizatorów filowych festiwali, była jednak przede wszystkim filmowcem. Na kolejnych czterech edycjach Międzynarodowego Festiwalu Filmów Przyrodniczych im. Braci Wagów pokazała nam wszystkie cztery swoje filmy. I Festiwal ( Wizna 2000) przyniósł Simonie za jej "Życie żaby" Nagrodę Specjalną dla Najlepszego Filmu Amatorskiego. III Festiwal ( Goniądz 2004) - to Wielki Słoń - Nagroda Przewodniczącego International Nature Film and Television Festiwals Organisation Sir M. A Partha Sarathy ( Indie) dla filmu "Opiekun". Wreszcie IV Festiwal ( Rajgród 2006): Nagrodę Specjalną za Osobiste, Oryginalne Potraktowanie Tematu otrzymały "Motyle". I tylko prezentowana w 2002r. "Kamasutra" pozostała bez nagrody. Może za wcześnie znieśliśmy kategorię "Film amatorski" ? Ale też Pani Profesor swoją sztuką konkurowała z niejednym zawodowcem. Była perfekcyjna - jak we wszystkim czym się zajmowała.

Była też bezkompromisowa, wręcz bezpardonowa czasem. Pamiętam jak na jednym z Festiwali zamiast starać się przekonać osoby, z których poglądem nie chciała się zgodzić, oświadczyła krótko: "Nie chcę tego słuchać!" - i wyskoczyła z sali.

Miałaś rację, Simono. Nawet wtedy, kiedy nie do końca ją miałaś. Ale tylko tak można walczyć o swoje idee i coś wywalczyć. Taka jest opinia Twojej - nie tak silnej jak Ty - koleżanki.

Szkoda, że nie obejrzymy już na naszym V Festiwalu Twojego piątego filmu. A miała to być parodia filmu przyrodniczego. Przydałaby się nam wszystkim - nazbyt poważnie siebie traktującym -taka lekcja...

Joanna Wierzbicka



Profesor Simona Kossak zdążyła jeszcze w dniach ostrego konfliktu stanąć w obronie Doliny Rospudy. Oto fragment ostatniego Jej wywiadu dla Polskiej Agencji Prasowej. Potraktujmy te słowa jak testament:

... SK: Zniszczenie nawet tylko części doliny wywoła efekt domina i w końcu jej przyroda upodobni się do pierwszej lepszej zapuszczonej łąki nadrzecznej.

PAP: Kiedy te zmiany będą zauważalne?



SK: A jakie to ma znaczenie, czy ostania para orłów wyprowadzi się z Doliny tuż po wyrębie drzewa, na którym się od lat gnieździły, czy też dopiero w trakcie zamieniania torfowisk w plac budowy przez kilka lat rozjeżdżany buldożerami, z drogami dojazdowymi, dziesiątkami ton zgromadzonych materiałów budowlanych, rozkopywaniem wzgórz z hukiem, spalinami i oparami wylewanego asfaltu? Jakie to ma znaczenie, że ptaki przelatujące nad rzeką będą ginąć roztrzaskane o tiry gnające estakadą dopiero po otwarciu obwodnicy dla ruchu samochodowego? Jakie to ma znaczenie, czy ostatnie stanowisko storczyków wyrwie łyżka koparki, czy zabije woda zasilająca hydrosystem doliny, woda gęsta od smarów dzień i noc kapiących z samochodów i chemikaliów sypanych zima po zimie na oblodzoną jezdnię? Jakie to ma znaczenie, kiedy nastąpi pierwsza katastrofa ekologiczna, gdy cysterna rozbije barierę i roztrzaska się w korycie rzeki? Jakie znaczenie mają spaliny, nocne światła reflektorów i nieustanny huk silników dla wszystkich roślin i zwierząt? Kiedy na dobre opuszczą Dolinę? Jakie to ma znaczenie?...





wersja angielska / english version >>