Pamięci Jana van den Ende19 października 2008 roku, w swojej rodzinnej Hadze zmarł Jan van den Ende, holenderski twórca filmów przyrodniczych. Miał 86 lat.
Dorastał w XIX-wiecznej dzielnicy Hagi - Bezuidenhout. Wraz z kolegami często wyprawiał się za miasto, by patrzeć na ptaki. W 1938 znany naówczas holenderski filmowiec Jan C. Strijbos przyjął go w szeregi Haskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.
W latach II Wojny Światowej Jan związał się z ruchem oporu przeciw niemieckim okupantom. Pierwsze aresztowanie - i 6 miesięcy więzienia w Kleef w Niemczech. Po odbyciu kary nadal działał w ruchu oporu. W maju 1944 roku aresztowano go po raz drugi. Po przesłuchaniu w haskim więzieniu Scheveningen osadzono go w obozie SS w Vught, a następnie deportowano do Sachsenhausen. Udało mu się przetrwać.
Po wojnie aż do emerytury pracował w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Holandii. Przez te wszystkie lata głównym zainteresowaniem Jana wciąż jednak pozostawała przyroda. Fotografował ją aparatem 6x6 i filmował amatorską kamerą 8-milimetrową. Na początku lat 70-tych poznał Boba Schrijversa, który namówił go do kupienia kamery 16-mm. Wspólnie nakręcili dwa dokumenty przyrodnicze: "Live and Let Live" i "Reedbeds in the Suburbian Areas" ("Żyj i Daj Żyć" i "Podmiejskie Trzcinowiska").
Po śmierci Boba nowym partnerem Jana została Monique van den Broek. Razem stworzyli wiele filmów na zamówienie organizacji przyrodniczych i instytucji rządowych. Ważnym momentem tej współpracy była seria wykładów, ilustrowanych projekcjami filmu "The Dutch Dunes" ("Holenderskie Wydmy"), które Jan i Monique wygłosili w 1984 roku w USA na zaproszenie the National Audubon Society.
Jan i Monique są laureatami licznych nagród na festiwalach filmowych na całym świecie. W roku 2002 zdobyli prestiżową w Holandii Nagrodę Abrahama Schierbeeka. Ich ostatni film "Sand, Wind, Water" ("Piasek, wiatr, woda") miał premierę 20 czerwca 2008 roku.
W lipcu 2008 Jan po raz pierwszy w życiu wystąpił w roli aktora, w dokumencie "Retourtje Sachsenhausen" ("Bilet do Sachsenhausen"), w którym pokazano transport z Vught do obozu koncentracyjnego. Jan był głównym bohaterem filmu, obok młodej dziewczyny nie mającej pojęcia, czym były takie transporty. Niestety, Jan nie dożył premiery tego obrazu. Śmierć przekreśliła Jego liczne plany jako filmowca i wykładowcy. Będzie Go nam bardzo brakowało.
Poznaliśmy Jana w Wiźnie w 2000 roku, na naszym I Festiwalu. Wraz z Moniką prezentował film "Przyroda u Twoich Drzwi", zdobywając jedną z Nagród Specjalnych. Po raz drugi spotkaliśmy się na III Festiwalu w Goniądzu. Tam zdobyli wyróżnienie.
Wiedzieliśmy, że kończą swój kolejny film... I czekaliśmy na nich oboje... Był dla nas ważną postacią.

Jan van den Ende i Monique van den Broek: Premiera ich ostatniego filmu: "PIASEK, WIATR, WODA"





